wtorek, 14 lipca 2009

Next stage. A tłumaczenie dowolne.


Plan działania na najbliższe dwa i pół miesiąca.

W tym tygodniu zaczęłam pracę. Skoro na bloga wkładałam njusy szkolne i jeszcze bradziej prywatowe, to warto również odnotować ten fakt. Na razie trochę nie mieści mi się w głowie jak to ogarnę, ale powoli, powoli wszytskie elementy  zaczynają mi się układać w jakiś mglisty zarys całości. No i plan jest taki, że w trybie co najmniej prędkim wizja konsekwentnie zacznie nabierać ostrości. Na razie proszę mi serdecznie życzyć szczęścia. Houk!

niedziela, 12 lipca 2009

Inne Brzmienia Art'n'Music Festival


Od piatku w Lublinie po raz drugi odbywają sie Inne Brzmienia - festiwal, który wystartował w zeszłym roku i od razu zdobył uznanie - zarówno krytyki jak i mieszkańców miasta. Jakimś cudem zaistniał (śladowo bo śladowo, ale zawsze) w ogólnopolskich mediach.



W tym roku, z przyczyn wiadomo-ogadano-kryzysowych line-up jest niby nieco skromniejszy, ale jak na razie nie zawodzi.

Otwarcie odbyło się w bazylice OO Dominikanów. Akordeonowy zespół Motion Trio zagrał kompozycje własne oraz Góreckiego, Lutosławskiego, Kilara i Nymana. To co ci panowie wyprawiali z brzmieniem przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Niby trzy harmoszki, a słychać potężne organy, orkiestrę smyczkową, basowy bit, strzały na polu walki i mogłabym tak pisać jeszcze i jeszcze. 
Do tego było widać, że granie sprawia zespołowi czystą radochę, a to zawsze przekłada się na odbiór nuty. Uprzejmie proszę ich sobie zgóglować.


Motion Trio podczas próby u Dominikanów (c) Lu

W drugim dniu koncerty przeniosły się z kościoła na Rynek Starego Miasta.
Rozpoczęła Gaba Kulka - kolejny beniaminek polskiej sceny muzycznej. Jest ok, ma dobry głos, ale mnie jakoś nie powala. Choć na pewno będą takie momenty, w których idealnie wpasuje się w nastrój. 

Zaraz po niej szalony zespół z UK - Peyoti for President, który porwał publiczność jakąś kosmiczną mieszaniną stylów, rytmów, języków i barw. Frontman zespołu powiedział, że ich płyta nie ukazała się w PL, bo obawiano się że to się nie spodoba (aka: sprzeda). Nie wiem kto podejmuje takie bzdurne decyzje...ale żeby nie wdawać się w zawiłe meandry układów decyzyjnych polskiego przemysłu fonograficznego, zakończe tak - 5 minut po koncercie zostały sprzedane WSZYSTKIE płyty pzywiezione przez zespół, a tanio wcale nie stały.


Peyoti for President na Innych Brzmieniach w Lublinie (c) Lu

Na koniec klezmerski projekt międzykontynentalny The Arc. Trochę przynudzili, a potem ponoć dowalili, że och. Ja jednak nie wytrwałam, więc nie mogę o nich nic napisać.
 
Dziś kolejna porcja Muzyki, i tak do wtorku. Dużo nowych, niesłyszanych dotąd dźwięków. Ja ten festiwal naprawde uwielbiam, choć może nie tylko z muzycznych względów :)

Muszę się jednak troche poskarżyć. Zawsze pisząc takie posty staram się podpinać stronki źródłowe i tym podobne, żeby można sobie było łatwiej wyszperać jakieś niusy, jeśli kogoś poczuje dzięki postowi taką potrzebę (szczerze mówiąc nie mam pojęcia czy to się kiedykolwiek wydarzyło). Dzisiaj nie mogę tego zrobić, bo pod niby-adresem oficjalnej strony festiwalu (www.innebrzmienia.pl) znajduje się oferta organizatora i zakładka, z danymi z zeszłorocznej edycji [sic!]. Jest też majspejs (www.myspace.com/innebrzmienia) który ma nową oprawę graficzną, ale w treści jest jedynie program, bez opisu zaproszonych zespołów, a w większości nie są to przecież znane projekty. Do tego największa zaleta majspejsa - muzyczne próbki które nijak (poza dwoma wyjątkami) nie łączą się z tegorocznym lajnapem.
Może znalazłam nie to co trzeba, w związku z tym się czepiam. Wydaje mi się jednak, że festiwal pretendujący do rangi przynajmniej 'rozpoznawalnego w kraju', mający na celu promocję miasta itd itp mogłby dopracować tak podstawowe szczegóły jak oficjana strona festwiwalu. 
I żeby nie było - czepiam się tylko dlatego, że kibicuje temu miastu z sektora żylety i po prostu chciałabym, żeby to co oferuje było na możliwie najwyższym poziomie. A tu skucha.

Ale Brzmienia cudne :)

środa, 1 lipca 2009

list w butelce vol. 2

na co złapać leszcza?


Dziś rano znalazłam coś takiego. Graf mówi sam za siebie i nie ma potrzeby tego szerzej omawiać (po kliknieciu powinien się powiększyć). To jest oczywiście nieco ironiczne (a może nawet auto-ironiczne) dla branży reklamowej, marketingowej etc, ale trzeba przyznać, że działa.


Swoją drogą, trochę to przerażające, że teraz w wyborze nie można już nawet kierować się wyglądem i informacją na opakowaniu produktu, bo to wszytsko sciema dla napompowania zysku... trzeba sie chyba zaszyć w dziczy jakiejś najbliższej (a może lepiej najdalszej) i żyć w jakimś takim odcięciu od ciągłego, podstępnego bombardowania środkami piorącymi mózg? Bo ja, przyznaję się bez bicia, jak bardzo bym nie była świadoma, na 'eko' można mnie złapać. 
No i jednak jestem 'marketingowym leszczem'...

poniedziałek, 29 czerwca 2009

czwartek, 25 czerwca 2009

Brave we Wro

Od 3 do 11 lipca we Wrocławiu po raz kolejny obdędzie się Brave. Festiwal jakiego nie ma u nas nigdzie indziej. Wart uwagi, choćby dlatego, że czytając line-up kojarzymy jedynie nazwy krajów. Nie będę się ropisywać, bo piszą o sobie sami. Na stronce głównej i na blogu, na którym na żywo pojawiają się informacje na temat postępów organizacyjnych, i mam nadzieję - również wydarzeń festiwalowcyh.  


Ja nie będę się mogła pojawić na Brave w tym roku. Tak, wiem...znów. Kiedyś sie uda. Na razie kibicuję ze ściany wschodniej (w tym roku reprezentowanej przez dziewczyny ze Szkoły Muzyki Tradycyjnej) , trzymam kciuki i czytam njusy. 

niedziela, 14 czerwca 2009

...

Przerwa miała być krótka i jak zwykle nieco się rozciągnęła. Ale za niecałe 12 godzin skończą się wszelkie szkolne wymówki, przynajmniej do października, bo oto jutro, ranną porą mam obronę pracy magisterskiej. oh pardon - to się zdaje nazywa inaczej - egazmin magisterski. Dużo było perturbacji, jak to zwykle na MISHu, ale zacięłam zęby, ubłagałam parę pań w paru dziekanatach i termin jutrzejszy staje się coraz bardziej realny. 

Tylko jakoś się uczyć nie idzie, bo tęsknota skręca kiszki, 
głowę i serce...

Blog Widget by LinkWithin